Czy bieganie jest szkodliwe dla kręgosłupa? To zależy!

Moda na bycie fit, zdrowe jedzenie i piękne selfie z szatni na siłowni opanowały nie tylko social media, ale i nasze myśli. Każda kobieta chciałaby wyglądać jak wyretuszowane kobiety z okładek znanych magazynów, a mężczyźni jak typowi drwale z długą i gęstą brodą. Dlatego większość z nas zaczyna swoją przygodę ze sportem od ćwiczeń rozciągających i najbardziej znanej dyscypliny sportowej, czyli… biegania! Jednak pojawiają się pytania – czy jest ono tak zdrowe, jak zwykło się uważać i jak wpływa na nasz kręgosłup? O tym poniżej.

Bieganie – szkodliwe czy nie?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a wszystko zależy od tego, w jakim stanie zdrowotnym jest osoba trenująca. Jeśli ktoś z nas ma zdrowy kręgosłup, nie zmaga się z bólami – m. in w  biodrach lub kolanach, nie skarży się na problemy z sercem, płucami czy ciśnieniem – zazwyczaj nie będzie większych przeciwwskazań do dalszych treningów. Wręcz przeciwnie, w takiej sytuacji bieganie pomoże zadbać o kondycję i dobre samopoczucie. Jednak w przypadku osób, które mają zdiagnozowany kręgozmyk, dyskopatię lub inne problemy z kręgosłupem, przed rozpoczęciem swojej przygody z bieganiem powinny skonsultować się z ortopedą, bądź neurochirurgiem.

Ból kręgosłupa, a prowadzony tryb życia

Ok, wiemy już kto nie powinien biegać. Jednak mimo wszystko niektórzy w trakcie biegania skarżą się na ból w kręgosłupie, najczęściej w odcinku lędźwiowym. Wiele osób tłumaczy to sobie złą techniką, nieprawidłowo dobranym obuwiem lub po prostu wymówkami, że bieganie nie jest dla nich. Czym to może być spowodowane? Głównym winnym może okazać się praca w pozycji siedzącej, brak aktywności fizycznej, czy nawet leżenie na kanapie podczas oglądania ulubionego serialu, co w konsekwencji może skutkować słabością mięśni. W tym przypadku bieganie pomoże je wzmocnić!

Jak biegać, by nie odczuwać bólu?

Zazwyczaj to biegacze amatorzy skarżą się na ból kręgosłupa w trakcie aktywności, natomiast ci, którzy są bardziej doświadczeni robią to dużo rzadziej. Dlaczego? Przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi oczywiście w technice. Początkujący mają w zwyczaju mocno pochylać się do przodu, zwłaszcza pod koniec treningu – w ten sposób całe ciało jest ustawione z krzywej pozycji, miednica zostaje z tyłu, a ciężar zostaje skupiony na lędźwiach. Dodatkowo, ruch często sprowadza się jedynie do podskakiwania, co wpływa negatywnie nie tylko na kręgosłup, ale również na kolana, biodra i stopy. Aby pozbyć się obciążenia i bólu w dolnej części kręgosłupa należy wykonać jedną niepozorną zmianę – wystarczy skierować wzrok przed siebie, a nie pod nogi, co znacznie zmieni postawę całego ciała w trakcie biegu.

Z kolei bardziej doświadczeni runnerzy są w znacznie większym stopniu świadomi prawidłowej techniki i pozycji ciała. Ich celem jest ograniczenie ruchu tułowia na płaszczyźnie góra-dół do minimum, a plecy starają się utrzymywać pod kątem prostym względem miednicy.

Co po treningu?

Jednak, warto pamiętać, że jogging to nie wszystko! Odpowiednie przygotowanie, ćwiczenia wzmacniające mięśnie, rozciąganie i niezwykle potrzebna regeneracja – to klucz do sukcesu. Ci, którzy często zapominają o powyższym lub stwierdzają, że rozciąganie po treningu jest bez sensu, często są narażeni na skurcze mięśni, zastanie i złe samopoczucie. Oprócz samego rozciągania po aktywności, warto zwrócić uwagę również na inne grupy mięśniowe – pośladków i miednicy, brzucha, ud i łydek – w trakcie biegania aktywujemy całe ciało, dlatego podczas relaksu skup się na wszystkich obszarach mięśniowych. To właśnie ćwiczenia na pośladki i miednice sprawia, że odcinek lędźwiowy staje się dużo bardziej stabilny, co może skutkować dłuższym krokiem, a w przyszłości – lepszymi wynikami.

Dodaj komentarz

Close

Starsze posty

Inne blogi o butach

  • Buty trekkingowe
  • Buty outdoor
  • Obuwie casual
  • Buty sportowe
  • Przeczytaj poprzedni wpis:
    adidas Deerupt – o co tyle szumu

    Zamknij